Wyznania bezrobotnej aktorki

Jak napisałam w zakładce „o mnie” to posiadam też wykształcenie aktorskie i zdarzyło mi się pracować za pieniądze w tym zawodzie. Mało bo mało ale było 🙂 Jestem aktorką! – to brzmi ciekawie, hehe.

Jak to z tym w ogóle jest i jak się mają takie aktorki jak ja, które gdzieś zagrały w pojedynczych epizodach, w jakiejś sztuce dla dzieci i na tym się kończy ich CV?

Moje marzenia aktorskie obudziły się po obejrzeniu, trzymajcie się:  „Jurassic Park”. Grała tam taka młoda dziewczyna córkę tego szalonego profesora i chciałam robić to co ona. Starałam się nawet dostać do Akademii Teatralnej w Sztokholmie ale miałam zero doświadczenia i byłam wtedy bardzo nieśmiała i nic z tego nie wyszło.

Poszłam na inne studia z których się bardzo cieszę i są bardzo udane ale pragnienie gdzieś nadal się tliło, i to mocno. I tak więc po studiach stwierdziłam że jeszcze raz spróbuję moich sił, tym razem przygotowana przez aktorkę do egzaminów wstępnych, i pojechałam do Londynu i się dostałam na roczną magisterkę.

Studia były fantastyczne; intensywne, rozwijające, były wszystkim o czym mogła zamarzyć. Ale wiadomo że były to roczne studia a nie czteroletnie i w związku z tym są uważane za mniej prestiżowe.

Po studiach próbowałam moich sił na castingach w Anglii i pewnie gdybym coś dostała to bym tam została, ale szybko się zniechęciłam pomimo jednego bardzo dobrego castingu.

Później przeprowadziłam się do Polski i tu moja kariera się zaczęła 😉

Dość łatwo się jest zapisać do agencji aktorskiej – potem oczywiście są lepsze i gorsze. I wiele zależy od agencji o jakich castingach cię powiadomią i gdzie cię zarekomendują. Dostałam epizody w serialach, role w dziecięcym teatrze, jakaś mała rola w filmie. Castingów do reklam jest bez liku, i praktycznie prawie każdy może na nie pójść, prosto z ulicy, ale czułam się tak strasznie na nich – że zrezygnowałam. Nie moje klimaty; taka sztuczność, takie pozowanie. Okropność! Natomiast żeby się dostać na dobre castingi trzeba dużo szczęścia, wytrwałości, właściwych studiów i kontaktów.

Można też samemu szukać pracy aktorskiej i to też robiłam, ale łatwo wpaść w jakieś żałosne projekty.

Kocham być na planie, na scenie. Ale widzę że nie mam tej motywacji i zacięcia żeby wszystko temu poświęcić (np szukać zrezygnować z innej „normalnej” pracy i wszystko temu podporządkować). Mam też taki charakter że castingi mnie bardzo stresują. Jest to pozytywny stres – jedyny taki w moim życiu, bo każdy inny stres jest dla mnie zabójczy ale i tak jest go za duży przy okazji castingów. Gdybym mogła dostawać pracę aktorską bez castingów to byłabym szczęśliwa! Oprócz tego uważam że ten świat aktorski jest brudny. Słyszałam i widziałam wystarczająco żeby się zniechęcić. Doszłam do tego że uważam że to nie jest zawód dla osób które mają jakieś wyższe cele w życiu i próbują żyć moralnie.

Z każdym rokiem motywacja mi spada. Nie mam już aż takiego pragnienia żeby grać a kiedyś nie umiałam sobie wyobrazić że mogę dojść do takiego momentu. Dużo mi się przewartościowało jak spotkałam moją bratnią duszę. I bardzo dobrze mi z tym 🙂  Cieszę się z tego. Jak mi praca aktorska sama wpadnie to owszem mogę zagrać, ale sama o to już nie zabiegam. Natomiast otworzyło to we mnie ogromną kreatywność i te wszystkie doświadczenia aktorskie noszę w sobie.

Macie jakieś pytania? Albo może własne doświadczenia?

 

zdjęcie z internetu – nie roszczę sobie do niego żadnego prawa

Categories: Inne, Lifestyle

  • Hej 🙂
    Mnie w aktorstwie właśnie to pociąga najbardziej – nowe doświadczenia i możliwość ciągłego rozwoju. Z boku praca aktora wydaje się być nieustannym wyzwaniem.
    Odkąd mam swój mały wkład na zajęciach teatralnych, marzy mi się, żeby kiedyś grać, choćby okazyjnie i na ulicy. Przedtem koniecznie chciałabym skończyć idące w tym kierunku studia. Ale jestem dopiero w gimnazjum, wszystko jeszcze przede mną. Wiem tylko, że tworzenie i odtwarzanie historii to zdecydowanie moja działka. Nie ma dnia, żebym nie myślała ‚co by było, gdyby…’. 🙂
    Trudno się dostać takie studia w Polsce?

  • Hej 🙂 Czy trudno w Polsce to nie mam pojęcia, ja starałam się w Szwecji i w Wielkiej Brytanii. Łatwo nie było i myślę że trzeba się do tych egzaminów odpowiednio przygotować.
    Jak masz takie pragnienia to spróbuj 🙂 nie chcę podcinać skrzydeł. Ale warto mieć też jakieś inne wykształcenie w zanadrzu gdyby się nie do końca udało. Znam aktorów po szkołach w Polsce którzy od kilku lat są bez pracy. To bardzo bardzo trudno działka.

  • Inne wykształcenie to koniecznie. Aktorstwo to takie trochę pozaprogramowe marzenie, trzeba być realistą. Z drugiej strony jakiś cel w życiu trzeba mieć.
    Bardzo dziękuję za odpowiedź. 🙂