Fajne seriale brytyjskie ale nie tylko :)

Lubię od czasu do czasu obejrzeć sobie fajny serial który jest ciekawy, i który ma kilka sezonów wartych obejrzenia. Myślę że większość ludzi słyszała o Prison Break, lub Lost i wielu innych, zamiast tego ja dzisiaj podzielę się kilkoma perełkami które może nie są tak znane.

Zacznijmy od Case Histories.  2 sezony.  Akcja rozgrywa się współcześnie w Szkocji i jest o byłym żołnierzu i policjancie który staję się prywatnym detektywem. Gra tam bardzo fajny aktor – Jason Isaacs, i on jest powodem dla którego warto ten serial obejrzeć, jak i dla widoków szkockich oraz trochę starodawnego tonu wplecionego we współczesną Anglię. Jackson Brodie (Jason Isaacs) jest momentami smutni, momentami sarkastyczny, momentami czuły, momentami ma dużo problemów.  Bardzo przyjemnie się ogląda.

Obejrzałam pierwszy sezon i zabieram się za drugi.

Następny serial to Call the midwife (Z pamiętnika położnej)4 sezony. Obejrzany 1, szykują się kolejne. Akcja rozgrywa się w 1950 we wschodnim Londynie ale serial ma tylko parę lat na karku. W centrum opowieści są cztery młode położne jak i siostry zakonne pracuję jako pielęgniarki i ich perypetie. Jest to (przynajmniej po pierwszym sezonie) opowieść bardzo wartościowa i pokazującą wiarę chrześcijańską w bardzo pozytywnym świetle. Siostry zakonne są protestantkami i jest to wszystko ładnie pokazane. A to rzadkość w tym świecie. Wiara jest pokazana jako dodająca siłę i scalająca.

Teraz kolej na amerykański mini-serial w 6 odcinkach The State Within (Stan Wyjątkowy). Intensywny polityczny serial z ambasadorem Markiem Brydonem w roli głównej, grany znowu przez aktora Jason Issacs. Jestem trochę stronnicza ale jest to świetny aktor który ma niesamowity tzw screen presence. Warto obejrzeć!

Ostatni serial to Flashforward (Przebłysk Jutra). Też amerykański. Niestety tylko jeden sezon. Podobno miały być kolejne sezony i pierwszy ma otwarte zakończenie. Na tyle dobry serial że obejrzałam go w swoim czasie dwa razy a nigdy przedtem i potem mi się to nie zdarzyło. Możliwe że obejrzę jeszcze kiedyś trzeci raz. Teraz jak tak myślę, to The State Within też bym chyba obejrzała drugi raz, był tak dobry. Ale wracając do Flashforward – opowiada o tym co się dzieje po tym jak wszyscy ludzie na świecie na chwilę tracą świadomość/przytomność i w tym czasie widzą swoją niedaleką przyszłość.

 

Brytyjskie seriale mają to do siebie że czasem trudno zrozumieć akcent nawet dla kogoś kto dobrze mówi po angielsku. W jednym mówią ze szkockim akcentem a w drugim cockney. Z amerykańskimi serialami nie ma takiego problemu.

 

Miłego oglądania! Oglądaliście może któryś z seriali?

 

 

zdjęcie z internetu – nie roszczę sobie do niego żadnego prawa

Categories: Inne, Lifestyle